Rozwój mowy dziecka – wpływ smoczka i butelki

smoczek i dzieckoDziecko zazwyczaj między drugim a trzecim rokiem życia przestaje samo przestaje ssać smoczek. Bywają jednak dzieci, które ze smoczkiem nie mogą się rozstać. Ani z butelką. Tymczasem zbyt częste i długie ssanie smoczka lub picie z butelki może spowodować wady w rozwoju mowy u dziecka.

Bardzo często nie zdajemy sobie z tego sprawy – niestety wiele wad zgryzu czy też trudności dzieci z wymawianiem niektórych zgłosek są efektem nieprawidłowo wykształconego odruchu ssania, bądź złego używania smoczka.

Dlaczego smoczek stwarza problemy? Przede wszystkim dlatego, że pozwala mięśniom artykulacyjnym wiotczeć. Dziecko mocniej się ślini, ma problemy z utrzymaniem języka (przez większość czasu jest on bowiem przyciśnięty do dolnej części szczęki. Bywają nawet sytuacje w których smoczek blokuje gaworzenie – trudno bowiem nawet próbować mówić, jeśli stale ma się coś w buzi prawda?

Jak właściwie stosować smoczek?

Przede wszystkim usuwać go z buzi kiedy dziecko zasypia. Warto też pamiętać o tym, aby nie stosować smoczka jako lekarstwa na każde zaniepokojenie dziecka. Choć uspokajanie dziecka smoczkiem jest dla rodziców najbardziej wygodne, to jednocześnie zbyt długie i intensywne ssanie zrobi dziecku krzywdę, a tego przecież nie chcemy. Jeśli dziecko ma trzy lata i nadal domaga się smoczka, należy go bezwzględnie odstawić, a najlepiej proces odstawiania zacząć, kiedy dziecko ma 2,5 roku życia. Rozwojowi mowy  u dziecka sprzyja też dłuższe karmienie dziecka piersią a nie z butelki.

fot.: Kevin Rohr/SXC