O wychowaniu i rozwoju dzieci…

Czy ulegasz swojemu marudzie?

Maj 17th, 2009, temat: Rodzina, autor: Luiza
Share  0

Czyli reklama i rodzice- jak ulegamy dzieciom

reklama-zabawkiPrzed każdą dobranocką, czy niedzielnym porankiem dla dzieci, Twój maluch zafascynowany siada przed telewizorem, aby obejrzeć porcję reklam kierowaną wprost do niego. Nowe zabawki, samochodziki, lalki – wszystko na ekranie jest w zasięgu jego łapek. Jeśli Twoje dziecko jest zaś w wieku 8-12 lat to na reklamy jest najbardziej podatne. Badania przeprowadzone w Polsce wskazały, że przeciętnie, dziecko ogląda około 55 reklam dziennie. Nie wszystkie skierowane są wprost do niego, ale większość niestety tak. Efekt? Dziecko zaczyna marudzić i męczyć abyś kupił mu nową zabawkę. To marudzenie, nazywane jest w psychologii biznesu nagging factor. A korporacje doskonale wiedzą że Tobie bardzo trudno jest oprzeć się ciągłemu marudzeniu.

W zależności od tego, jaką postawę prezentują rodzice i jakie zachowanie wybierają, opracowano cztery główne typy rodziców i ich reakcji na marudzenie dziecka, które ma na celu przekonanie rodzica do dokonania zakupu. W jakiej grupie jesteś Ty?

„Rodzic – mięczak”
Dość lubiana przez korporacje grupa rodziców. Oni zawsze ulegają swoim pociechom, jedyne więc o co musi zadbać producent zabawek czy produktów dla dzieci, to zainteresowanie swoim produktem dziecka. Jeśli tylko dziecko zapragnie nowej lalki, a „mam mięczak” jest w pobliżu, lalka zostanie zakupiona.

„Rodzic rozwiedziony”
Kategoria przez producentów ulubiona, zwłaszcza jeśli rodzice sa ze sobą skłóceni. W takim układzie, przynajmniej jedno z nich ma poczucie winy i chce wynagrodzić dziecku przykrości za pomocą zabawek i gadżetów. Takie
zakupywanie” dzieci w prawdzie nie działa, ale rodzic się łudzi i uspokaja w ten sposób swoje sumienie. Rodzicowi – rozwodnikom można wcisnąć prawie wszystko a im bardziej kosztowna zabawka, tym lepsza.

„Rodzic niedopieszczony”
Sam nie miał zabawek jako dziecko, teraz więc chce aby jego dziecko miało wszystko co zapragnie. Część motywacji rodzica wiąże się też z tym, że sam chce się pobawić nowoczesnymi zabawkami. „Rodzica niedopieszczonego” poznać po tym, że to on rozpakowuje pudełko klocków i zadaje najwięcej pytań o obsługę kolejki. Kategoria dla producentów o tyle ciekawa, że efektywna, lecz reklama musi kierować się do dorosłych i przypominać im o tym, że za ich czasów gadżetów takich nie było. Do niedopieszczonych rodziców kieruje się te reklamy na których rodzice wspólnie bawią się z dzieckiem, bądź ojciec z synem tworzą „zabawkową” koalicję.

„Rodzic -twardziel”
Kategoria znienawidzona. Rodzic ten nie ugina się pod presją małego krzykacza i nie daje przekonać do zakupu zabawki jeśli sam nie jest przekonany do celowości zakupu. Nieważne jak długo dziecko będzie marudzić, rodzic twardziel zniesie to dzielnie i spełni zachcianki dziecka. Reklama kierowana do rodziców twardzieli powinna pokazywać użyteczne (edukacyjne) aspekty zabawki, prawda jest jednak taka, ze jest to najgorsza grupa konsumentów wydająca na zabawki najmniej pieniędzy.

A Ty, w której kategorii jesteś? Ulegasz czy nie?

Udostępnij na FaceBooku:   Share

Podobne wpisy

Być może zainteresują Cię również nasze artykuły na pokrewne tematy.

Dodaj swój komentarz